24 kwietnia 2016

Pielęgnacja twarzy

Pochłonięta szałem promocji rossmannowych, przychodzę do Was z postem na temat pielęgnacji mojej cery, aby nieco ochłonąć od kolorówki :D Zacznę od tego, że moja skóra jest atopowa, skłonna do przesuszenia, uczucia ściągnięcia, suchych skórek, zaczerwienienia. Dlatego też przy wyborze produktów kosmetycznych wybieram te, które przeznaczone są do cery wrażliwej, suchej. Jeśli chodzi o mleczko do demakijażu, stawiam na mojego pewniaka, czyli różowe nawilżające mleczko od Garniera. Można często dostać w hebe na promocji za około 6zł, niedawno była tam też promocja, bodajże 40% na kosmetyki Garniera, więc też było w fajnej cenie.



Po zmyciu makijażu przemywam oczy płatkiem kosmetycznym nasączonym płynem micelarnym Soraya. Kupiłam je rok temu, w maju na promocji w rossmannie 40 czy 49% na dzień matki, jak widać na zdjęciu jest już resztka :) na pewno kupię ponownie jeszcze jedno opakowanie, ponieważ jest bardzo delikatne, nie szczypie w oczy, nie wysusza ani nie podrażnia :)


Resztę twarzy myję micelarnym z Garniera, o którym nie muszę chyba wiele mówić, ulubieniec, który dorwałam w promocji w biedronce jakoś za 10zł :)


Czasem Garniera zamieniam sobie na płyn micelarny z BeBeauty, który dostępny jest w biedronce za ok.5zł :) Chociaż ten kupiłam jakiś czas temu w promocji za 3 zł :)


Po zmyciu makijażu aplikuję na twarz tonik, którego zadaniem jest zwężanie porów, czego niestety nie zauważyłam, aczkolwiek fajnie nawilża i daje uczucie ukojenia :) no i plus za wygodną aplikację, wystarczy dwa razy nacisnąć i cała buzia jest odświeżona :) niestety, moja pompka się troszkę zepsuła i psika bardzo punktowo :(


Jeśli chodzi o skórę pod oczami, to jak wiadomo jest  ona tam bardzo cieniutka i wrażliwa, dlatego też szczególną uwagę poświęcam tej części twarz. Te żele, które są poniżej na zdjęciu, używam ich od dłuższego czasu i wszystkie są bardzo wydajne, Balea jak wiadomo dostępna jest w DM, dlatego tu może być mały problem z dostępnością.


Czasami używam również wazeliny pod oczy, działa natłuszczająco. Nakładam ją na noc. Ta widoczna na zdjęciu została kupiona na promocji za jakieś 4/5zł, a starczy na baaardzo długo :)


Po zmyciu makijażu myję buzię tym żelem z Ziaji, daje uczucie odświeżenia i naprawdę czystej skóry, dzięki pompce mamy zagwarantowaną szybką i wygodną aplikację, cena to ok.7zł :)


9 kwietnia 2016

Zakupy z aliexpress :) część I

Cześć, cześć, cześć! Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić moje małe zakupy z aliexpress. Aliexpress to jedna ze stron, na którą wejdę i potrafię przeglądać ją godzinami. W sumie dość długo robiłam moją listę zakupów stamtąd, część rzeczy już do mnie dotarła, czas oczekiwania na paczuszki *w moim przypadku* to 2 tyg, po dwóch tygodniach listonosz zaczyna codziennie przynosić po dwie, trzy paczki :D Jak tylko przyjdzie druga część przesyłek, na pewno je tutaj pokażę :) Nie przedłużam, przechodzimy do zdjęć :)

1. Zamówiłam sobie zestaw ośmiu pędzli do makijażu oczu, jakoś za 8zł. Są leciutkie, niektóre płaskie, inne okrągłe, ładnie wykonane jeśli chodzi o rączkę, nigdzie nie widać kleju itd. Niestety, włosie jest troszkę rzadkie, nie wiem czy dobrze będzie mi się nimi operować, no ale zobaczymy :)

Ten duży różowy po lewej stronie, to odpowiednik real techniques. Zapłaciłam za niego w granicach 5zł. Włosie jest niesamowicie mięciutkie, równe, więc tutaj jestem z niego zadowolona :)


2. Nie przeżyłabym gdybym nie zamówiła z aliexpress sztucznych rzęs :D dochodzę do wprawy z przyklejaniem ich :)




3. Zamówiłam także sprężynki do włosów, są bardzo malutkie, za 5 sztuk zapłaciłam 40gr :) Dobrze trzymają włosy, ładne kolory, no i za tą cenę czego chcieć więcej? :D



4. Kolejna rzecz to ścięte jajeczko do twarzy, płaciłam za nie około 4zł.


5. Malutkie jajeczko do twarzy, fajnie nadaje się do rozświetlania w okolicy oka, przez swój kształt i wielkość można nim wszędzie dokładnie dotrzeć :)


6. Klipsy do ściągania hybryd, około 4/5zł. Na pewno ułatwi mi to ściąganie hybryd :) uwielbiam takie gadżety :)



I pokażę Wam jeszcze nowe kosmetyki, w które zaopatrzyłam się w ostatnim czasie :) Numer jeden to odżywka mgiełka z gliss kur, słyszałam o niej wiele dobrych opinii, dodatkowy + za skład, była w rossmannie na promocji za 9,99 więc kupiłam :) Używam od paru dni i mogę powiedzieć z czystym sercem, że baaardzo ułatwia rozczesywanie włosów, co w moim przypadku jest częstym problemem :)



 Płyn Facelle, będzie do mycia włosów lub pędzli :)



Bardzo, bardzo fajny leciutki krem CC z bell hypoalergic :) dorwałam go gdzieś na promocji za około 13zł.


Beżowa kredka na linię wodną z Natury podczas promocji 40%, więc kosztowała 6 zł, cienie z My Secret bardzo podobnie :)







17 marca 2016

Podkład catrice all matt 010

Prawie wiosna za oknem, a choroba nie odpuszcza... Jak pewnie wiecie jakiś czas temu w Hebe dostępna była promocja 1+1 za grosz na marki catrice i essence. Z racji tego, że mój podkład z maybelline okazał się za ciemny, postanowiłam kupić coś jaśniutkiego korzystając z tej właśnie promocji. Nie orientując się wcześniej jakie podkłady oferuje nam Catrice, poszłam do Hebe i wybrałam w ciemno All matt plus. Wróciłam wieczorem i ledwo powstrzymałam się, żeby nie sprawdzić jak odcień 010 sprawdza się na mojej buzi. Poczekałam do następnego dnia i w świetle dziennym sprawdziłam jak wygląda. To było bardzo miłe zaskoczenie.




Jest to naprawdę bardzo jaśniutki podkład, idealnie stopił się z moją cerą. W hebe kosztuje około 26-28zł. Ja dostałam za tą cenę dwie buteleczki, odcień 010 i 015. Ten ciemniejszy zostawię sobie na lato :) Produkt dostajemy w buteleczce z pompką, aplikacja jest wygodna.







PLUSY:
Nie ciemnieje
Jasny odcień
Piękne, matowe opakowanie, dość masywne
Wygodna aplikacja
Cena *chociaż to kwestia indywidualna*
Dostępność

Minusów do tej pory nie zauważyłam... czyżbym znalazła mój ideał? :) :)

Miłego popołudnia :)

29 lutego 2016

Przesyłki: AA i cocolita.pl / oferta biedronki

Jak już pewnie wiecie z instagrama *albo nie wiecie- link do instagrama K L I K * jakiś czas temu odebrałam dwie paczuszki. Jedną zamówiłam od AA z outletu.
Posyłam Wam link: KLIK poniżej zobaczycie co ja zamówiłam :) Ogólnie przesyłka doszła dwa dni wcześniej niż miała przyjść, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, zazwyczaj paczki przychodzą później niż był to planowane :D W outlecie dostaniecie kremy, podkłady, balsamy, data ważności moich kosmetyków jest mniej więcej do 2017/2018. Co najlepsze, zamówiłam sobie niebieskie algi za 4,91 a teraz w rossmannie są na promocji za 18 :D

Druga paczka to zamówienie ze strony cocolita.pl

 Bronzer Honolulu w7. Malutki, uroczo zapakowany w mały kwadracik brązer, który daje nam matowe wykończenie, dobra pigmentacja, należy jednak uważać, bo może zostawiać plamy, im mniej tym lepiej :D Dobry produkt w niskiej cenie, ja kupiłam za 10,90 na promocji, a obecnie jest za 13,90 :)




 Dwa pędzle Hakuro- h85 do brwi i h51 do podkładu. Z obydwóch jestem baaardzo zadowolona, h85 jest baardzo precyzyjny, kosztował bodajże około 13zł. Natomiast h51 to totalna miłość od pierwszego użycia! Świetnie rozprowadza podkład, nie musimy martwić się o jakieś brzydkie plamy, smugi, jest mięciutki, zbity, żaden włosek nie wystaje.





 Mezzo laser od AA to ciekawe odkrycie. Korektor zmarszczek 3w1, daje uczucie gładkości, skóra jest ładnie wygładzona. Ale używam do zbyt krótko, żeby móc powiedzieć coś więcej...używam, a co z tego będzie to będę Wam pisać na bieżąco :) 


 Zamówiłam także pojedynczy cień z Makeup Revolution, cena to 3,50 *grzech nie kupić i nie przetestować* A okazał się bardzo, bardzo fajny, bo: nie osypuje się, nie gromadzi w załamaniach powieki, jest aksamitny.


 Zamówiłam także paletę Makeup Revolution, ponieważ czytałam wiele dobrych opinii na temat ich palet. Swoją zamówiłam za 15zł, a teraz są w cenie około 20zł. Myślę, że to i tak nie dużo, ponieważ jest świetna pigmentacja, w innych paletach możemy dostać cienie matowe i perłowe, cienie nie osypują się. Paleta, którą ja zamówiłam zaczyna się od jaśniutkich kolorów, które często stanowią kolor podstawowy, czyli kolor który nakładam na całą powiekę ruchomą. Na końcu są różne odcienie brązu.


 Za sklepu AA zaopatrzyłam się w płyn micelarny, *kosztował 2,41 bodajże*, żel do twarzy *coś w granicach 4zł*, algi *4,91*, korektor *4,91* i krem nawilżający *4,91*


  Algi jeszcze leżą w szufladzie i czekają na swoją kolej, a krem faktycznie nawilża, nawet bardzo suchą i ściągniętą cerę jak moja.  




 Połączenie tych dwóch kosmetyków, czyli żelu do mycia twarzy i płynu micelarnego daje nam efekt głębokiego nawilżenia skóry. Płynem zawsze rano przemywam buzię, dzięki czemu jest ona nawilżona i oczyszczona. Co jest ważne, po większości żeli moja twarz jest ściągnięta i wysuszona, tutaj czegoś takiego nie było:)



Większość z Was pewnie wie o biedronkowej ofercie, i dużo dziewczyn już nabyło te cudeńka, co widać po Waszych instagramach :D Plastikowe, przezroczyste organizery, pięknie prezentują się na mojej toaletce :) Najpierw kupiłam jeden, ale potem poszłam jeszcze po drugi. Cena to 10zł. A bardzo podobnie wykonany, z tym, że półokrągły na same pomadki kupiłam w Tk maxxie za 40zł :(








Miłego tygodnia Wam życzę! :) 
zapraszam na instagrama: K L I K

12 lutego 2016

Korektory- średnio kryjące, ulubione i buble

Z racji takiej, że moja kolekcja korektorów stale się powiększa, postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami. Jeśli macie problemy z zasinieniami i cieniami, używanie korektora jest wskazane. Dlaczego? Jeśli odpowiednio dobierzemy korektor, potrafi on zdziałać cuda, zakryć wszelkie oznaki zmęczenia i rozświetlić oko. Osobiście wolę korektory w płynie, według mnie ich aplikacja jest o wiele lepsza niż tych w sztyfcie.
Korektory z pędzelkiem są średnią opcją, resztka naszego produktu zastyga na pędzelku, bardzo ciężko jest wydobyć odpowiednią dla nas ilość. Korektory w słoiczku *np. catrice camouflage*, niezbyt higieniczne, można nakładać palcem lub pędzelkiem. Korektory z aplikatorem gąbeczką, coś tego typu jak w błyszczykach *np. korektor bell*.


1. Korektor z Eveline *obecnie na promocji w rossmannie za 10,79!* cena regularna 13,49. Przedstawiony niżej z numerem 1. Mój kolor to 06 ivory. Bardzo go lubię. Dlaczego? Ponieważ to idealny kolor dla mnie. Nie waży się, aplikatorem jest gąbeczka. Ja wydobywam produkt z opakowania, zaznaczam punkty wokół oka i rozprowadzam swoim jajeczkiem. Bardzo ważne jest też to, że nie ciemnieje, jego odcień się nie zmienia. Dodatkowo, nie podkreśla suchych skórek, nie zbiera się w zmarszczkach no i plusem jest także zdecydowanie cena i dostępność. Czy kupiłabym ponownie?  TAK

3.Korektor loreal LUMI MAGIQUE- przekręcamy opakowanie i z pisaka zaczyna wydobywać się lekka konsystencja. Jest to korektor rozświetlający-ładnie wygląda pod łukiem brwiowym, rozświetla spojrzenie i otwiera oko. Jego cena w rossmannie to ok.50zł. Nie zbiera się w załamaniach i nie podkreśla zmarszczek. Potrafi ukryć cienie o raczej średnim nasileniu, w moim przypadku nie zakrywa cieni, aczkolwiek do wykończenia makijażu oka, pod łuk brwiowy, chętnie zaopatrzę się w jeszcze jedno opakowanie, z tym, że na pewno poczekam na promocję 49% :)

5. Korektor z Bell multi mineral anti age. Mój kolor to standardowo jedyneczka. Dobre krycie, cena to ok.10zł, dostępny w biedronce w gablotach Bell. Z tym, że trzeba wziąć pod uwagę to, że niestety troszeczkę ciemnieje po nałożeniu. Czy kupiłabym ponownie? TAK

7. Korektor Astor Skin Match. Miękki pędzelek, po przekręceniu opakowania wypływa bardzo fajna, przyjemna konsystencja. Nie zbiera się w zmarszczkach, ładnie wygląda pod okiem, odcień 001 ivory jest naprawdę jaśniutkim odcieniem, nie ciemnieje, nie podkreśla zmarszczek. Czy kupiłabym ponownie? TAK.
8. Kolejny korektor z avonu. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby go zamówić. Rzekomo ma rozjaśniać  i rozświetlać, posiada jakieś tam drobinki w sobie, ale jest beznadziejny. Okropnie wygląda na skórze, waży się. Jedynym plusem jest to, że ma bardzo lekką konsystencję. Czy kupiłabym ponownie? NIE


KOREKTORY W SZTYFCIE


 2. Korektor z avonu w sztyfcie. Nie polecam, na pewno nie kupię go więcej. Nawet nie wiem jaka to nazwa, bo cały napis zszedł z opakowania. Zbiera się w zmarszczkach, brzydko wygląda pod okiem, nie zakrywa niechcianych gości na naszej twarzy, wymaga częstych poprawek. Czy kupiłabym ponownie? NIE

6. Korektor w sztyfcie Miss Sporty. Cena w rossmannie to 10,99. Odcień: 01 Ivory. Zwykły korektor do ukrycia niewielkich przebarwień na skórze. Szybko się ściera, zbiera się w zagłębieniach. Plusem jest wydajność.Czy kupiłabym ponownie? NIE.

 4. Słynny kamuflaż od Catrice, cena to ok.12zł.
Bardzo, bardzo dobre krycie, przyjemna kremowa konsystencja, nie podkreśla suchych skórek. Długo polowałam na odcień 010 ivory, choć i tak wydaje się ciut za ciemny *jestem bledziuchem*
Nie jest to odpowiedni korektor pod oczy, ponieważ skóra tam jest bardzo cieniutka i wrażliwa, a jest to ciężki korektor, ale jestem pewna, że upora się z każdą krostką, którą będziemy chciały zakryć. Plusem jest także cena i wydajność. Czy kupiłabym ponownie? TAK

Podsumowując... na pewno kupię ponownie korektor z Eveline, ponieważ jest tani i dobry, a także ten z Bell. Kupię też z Astora Skin Match i na promocji Lumi Magique :)