29 lutego 2016

Przesyłki: AA i cocolita.pl / oferta biedronki

Jak już pewnie wiecie z instagrama *albo nie wiecie- link do instagrama K L I K * jakiś czas temu odebrałam dwie paczuszki. Jedną zamówiłam od AA z outletu.
Posyłam Wam link: KLIK poniżej zobaczycie co ja zamówiłam :) Ogólnie przesyłka doszła dwa dni wcześniej niż miała przyjść, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, zazwyczaj paczki przychodzą później niż był to planowane :D W outlecie dostaniecie kremy, podkłady, balsamy, data ważności moich kosmetyków jest mniej więcej do 2017/2018. Co najlepsze, zamówiłam sobie niebieskie algi za 4,91 a teraz w rossmannie są na promocji za 18 :D

Druga paczka to zamówienie ze strony cocolita.pl

 Bronzer Honolulu w7. Malutki, uroczo zapakowany w mały kwadracik brązer, który daje nam matowe wykończenie, dobra pigmentacja, należy jednak uważać, bo może zostawiać plamy, im mniej tym lepiej :D Dobry produkt w niskiej cenie, ja kupiłam za 10,90 na promocji, a obecnie jest za 13,90 :)




 Dwa pędzle Hakuro- h85 do brwi i h51 do podkładu. Z obydwóch jestem baaardzo zadowolona, h85 jest baardzo precyzyjny, kosztował bodajże około 13zł. Natomiast h51 to totalna miłość od pierwszego użycia! Świetnie rozprowadza podkład, nie musimy martwić się o jakieś brzydkie plamy, smugi, jest mięciutki, zbity, żaden włosek nie wystaje.





 Mezzo laser od AA to ciekawe odkrycie. Korektor zmarszczek 3w1, daje uczucie gładkości, skóra jest ładnie wygładzona. Ale używam do zbyt krótko, żeby móc powiedzieć coś więcej...używam, a co z tego będzie to będę Wam pisać na bieżąco :) 


 Zamówiłam także pojedynczy cień z Makeup Revolution, cena to 3,50 *grzech nie kupić i nie przetestować* A okazał się bardzo, bardzo fajny, bo: nie osypuje się, nie gromadzi w załamaniach powieki, jest aksamitny.


 Zamówiłam także paletę Makeup Revolution, ponieważ czytałam wiele dobrych opinii na temat ich palet. Swoją zamówiłam za 15zł, a teraz są w cenie około 20zł. Myślę, że to i tak nie dużo, ponieważ jest świetna pigmentacja, w innych paletach możemy dostać cienie matowe i perłowe, cienie nie osypują się. Paleta, którą ja zamówiłam zaczyna się od jaśniutkich kolorów, które często stanowią kolor podstawowy, czyli kolor który nakładam na całą powiekę ruchomą. Na końcu są różne odcienie brązu.


 Za sklepu AA zaopatrzyłam się w płyn micelarny, *kosztował 2,41 bodajże*, żel do twarzy *coś w granicach 4zł*, algi *4,91*, korektor *4,91* i krem nawilżający *4,91*


  Algi jeszcze leżą w szufladzie i czekają na swoją kolej, a krem faktycznie nawilża, nawet bardzo suchą i ściągniętą cerę jak moja.  




 Połączenie tych dwóch kosmetyków, czyli żelu do mycia twarzy i płynu micelarnego daje nam efekt głębokiego nawilżenia skóry. Płynem zawsze rano przemywam buzię, dzięki czemu jest ona nawilżona i oczyszczona. Co jest ważne, po większości żeli moja twarz jest ściągnięta i wysuszona, tutaj czegoś takiego nie było:)



Większość z Was pewnie wie o biedronkowej ofercie, i dużo dziewczyn już nabyło te cudeńka, co widać po Waszych instagramach :D Plastikowe, przezroczyste organizery, pięknie prezentują się na mojej toaletce :) Najpierw kupiłam jeden, ale potem poszłam jeszcze po drugi. Cena to 10zł. A bardzo podobnie wykonany, z tym, że półokrągły na same pomadki kupiłam w Tk maxxie za 40zł :(








Miłego tygodnia Wam życzę! :) 
zapraszam na instagrama: K L I K

4 komentarze:

  1. Sporo tego. Interesujący kolor cienia z MUR.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie są te organizery z Biedronki, ale niestety nie trafiłam już na żaden :(
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam rozglądać się za tymi organizerami przy okazji wakacyjnych wyprzedaży w namiotach pod biedronką. Kupiłam je tam w cenie 4 zł za sztukę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. różowy krem z AA bardzo mnie podrażnił... uważaj :)

    OdpowiedzUsuń