12 lutego 2016

Korektory- średnio kryjące, ulubione i buble

Z racji takiej, że moja kolekcja korektorów stale się powiększa, postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami. Jeśli macie problemy z zasinieniami i cieniami, używanie korektora jest wskazane. Dlaczego? Jeśli odpowiednio dobierzemy korektor, potrafi on zdziałać cuda, zakryć wszelkie oznaki zmęczenia i rozświetlić oko. Osobiście wolę korektory w płynie, według mnie ich aplikacja jest o wiele lepsza niż tych w sztyfcie.
Korektory z pędzelkiem są średnią opcją, resztka naszego produktu zastyga na pędzelku, bardzo ciężko jest wydobyć odpowiednią dla nas ilość. Korektory w słoiczku *np. catrice camouflage*, niezbyt higieniczne, można nakładać palcem lub pędzelkiem. Korektory z aplikatorem gąbeczką, coś tego typu jak w błyszczykach *np. korektor bell*.


1. Korektor z Eveline *obecnie na promocji w rossmannie za 10,79!* cena regularna 13,49. Przedstawiony niżej z numerem 1. Mój kolor to 06 ivory. Bardzo go lubię. Dlaczego? Ponieważ to idealny kolor dla mnie. Nie waży się, aplikatorem jest gąbeczka. Ja wydobywam produkt z opakowania, zaznaczam punkty wokół oka i rozprowadzam swoim jajeczkiem. Bardzo ważne jest też to, że nie ciemnieje, jego odcień się nie zmienia. Dodatkowo, nie podkreśla suchych skórek, nie zbiera się w zmarszczkach no i plusem jest także zdecydowanie cena i dostępność. Czy kupiłabym ponownie?  TAK

3.Korektor loreal LUMI MAGIQUE- przekręcamy opakowanie i z pisaka zaczyna wydobywać się lekka konsystencja. Jest to korektor rozświetlający-ładnie wygląda pod łukiem brwiowym, rozświetla spojrzenie i otwiera oko. Jego cena w rossmannie to ok.50zł. Nie zbiera się w załamaniach i nie podkreśla zmarszczek. Potrafi ukryć cienie o raczej średnim nasileniu, w moim przypadku nie zakrywa cieni, aczkolwiek do wykończenia makijażu oka, pod łuk brwiowy, chętnie zaopatrzę się w jeszcze jedno opakowanie, z tym, że na pewno poczekam na promocję 49% :)

5. Korektor z Bell multi mineral anti age. Mój kolor to standardowo jedyneczka. Dobre krycie, cena to ok.10zł, dostępny w biedronce w gablotach Bell. Z tym, że trzeba wziąć pod uwagę to, że niestety troszeczkę ciemnieje po nałożeniu. Czy kupiłabym ponownie? TAK

7. Korektor Astor Skin Match. Miękki pędzelek, po przekręceniu opakowania wypływa bardzo fajna, przyjemna konsystencja. Nie zbiera się w zmarszczkach, ładnie wygląda pod okiem, odcień 001 ivory jest naprawdę jaśniutkim odcieniem, nie ciemnieje, nie podkreśla zmarszczek. Czy kupiłabym ponownie? TAK.
8. Kolejny korektor z avonu. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby go zamówić. Rzekomo ma rozjaśniać  i rozświetlać, posiada jakieś tam drobinki w sobie, ale jest beznadziejny. Okropnie wygląda na skórze, waży się. Jedynym plusem jest to, że ma bardzo lekką konsystencję. Czy kupiłabym ponownie? NIE


KOREKTORY W SZTYFCIE


 2. Korektor z avonu w sztyfcie. Nie polecam, na pewno nie kupię go więcej. Nawet nie wiem jaka to nazwa, bo cały napis zszedł z opakowania. Zbiera się w zmarszczkach, brzydko wygląda pod okiem, nie zakrywa niechcianych gości na naszej twarzy, wymaga częstych poprawek. Czy kupiłabym ponownie? NIE

6. Korektor w sztyfcie Miss Sporty. Cena w rossmannie to 10,99. Odcień: 01 Ivory. Zwykły korektor do ukrycia niewielkich przebarwień na skórze. Szybko się ściera, zbiera się w zagłębieniach. Plusem jest wydajność.Czy kupiłabym ponownie? NIE.

 4. Słynny kamuflaż od Catrice, cena to ok.12zł.
Bardzo, bardzo dobre krycie, przyjemna kremowa konsystencja, nie podkreśla suchych skórek. Długo polowałam na odcień 010 ivory, choć i tak wydaje się ciut za ciemny *jestem bledziuchem*
Nie jest to odpowiedni korektor pod oczy, ponieważ skóra tam jest bardzo cieniutka i wrażliwa, a jest to ciężki korektor, ale jestem pewna, że upora się z każdą krostką, którą będziemy chciały zakryć. Plusem jest także cena i wydajność. Czy kupiłabym ponownie? TAK

Podsumowując... na pewno kupię ponownie korektor z Eveline, ponieważ jest tani i dobry, a także ten z Bell. Kupię też z Astora Skin Match i na promocji Lumi Magique :)

12 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post! :)
    Zapraszam do mnie
    http://magda-ola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam korektora Bell i kamuflażu Catrice, z obu byłam zadowolona, ale zachwytów brak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przydatny post! Zawsze mam problem jaki korektor wybrać :) Trafiłam tutaj z vinted, zapraszam do mnie www.uszyjemy.blogspot.com . Zaobserwowałam, jeśli możesz się odwdzięczyć będzie mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Astor skin match kocham pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że ja korektora używałam bardzo krótko, jak jeszcze się nie malowałam i chciałam ukryć jakieś tam niedoskonałości. Nie wiele wiem o korektorach, ale z Twojego wpisu można się o nich sporo dowiedzieć;>

    www.kwietniowaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z prezentowanych przez Ciebie korektorów, ale mam ogromną chrapkę na Lumi Magique, naczytałam się wielu pozytywnych opinii na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam Lumi którego zużyła trochę opakowań jednaj teraz jego krycie jest dla mnie niewystarczające dlatego przerzuciłam się na korektor catrice wersję w płynie która spisuje się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego nie miałam :) obserwuję i zapraszam do siebie :)
    http://makelifeawsome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice post

    Will feel happy to see you on my blog.xx
    beautydrugs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nigdy nie używałam korektora, w makijażu ograniczam się do minimum :)
    Pozdrawiam!

    https://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. mój ulubiony to max factor ale niestety jest drogi, a catrice nie moge dostać ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Korektor z loreala używam, jestem z niego bardzo zadowolona, wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń